Camp America
Programy Korzyści Jak wyjechać Zgłoś się Zamów broszurę FAQ - odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania Kontakt Poleć znajomym

Nie tylko "niezwykłe wakacje"...

Bay Beach Patrol - to ja! :-)

Camp America to moja największa przygoda życia. Jest to najlepszy i...


Mój cały świat

Witam Was serdecznie! Pewnie w tej chwili znajdujecie się w takiej samej...


Oko w oko z krokodylem

Przed wyjazdem z Camp America do USA zwiedziłam wiele miejsc w Europie. Swoje...


Wielki sprawdzian i silny charakter!

Wielki sprawdzian i silny charakter! Po raz pierwszy z Camp America...


Z gór lodowych pod Niagarę

Był koniec stycznia i ósma sesja w trakcie. Z utęsknieniem wyczeki-...


Od zawsze byłam i nadal jestem fanką wszelkich podróży. Jak tylko nadarza się okazja, bez większego namysłu pakuję się i wyjeżdżam. Na wyjazd do USA chrapkę miałam już od dawna, jednak zawsze moje marzenie sprowadzała na ziemię rzeczywistość finansowa. Niestety nie każdego stać, aby tak po prostu kupić bilet na samolot i wyruszyć na zwiedzanie Stanów.

Gdy podjęłam decyzję, iż kolejnym etapem moich wypraw będzie kraj hamburgerów i coca coli, zaczęłam poszukiwać informacji na temat możliwości wyjazdu i oferty programów dostępnych na rynku. W wyniku poszukiwań, po dogłębnej analizie wielu ofert mój wybór padł na „Resort America”, specjalny program wakacyjny oferowany przez AIFS. Już w październiku złożyłam dokumenty. Później dowiedziałam się o możliwości wzięcia udziału w targach pracy, z której skrzętnie skorzystałam. Na targach miałam możliwość zapoznania się z różnymi ofertami, ale co najważniejsze, mogłam osobiście porozmawiać z moim przyszłym pracodawcą na temat warunków pracy oraz miejsca, w którym zamierzałam spędzić moje wakacje.

I tak, 28 czerwca wyruszyłam na podbój Stanów! Już sama podróż samolotem dostarczyła mi niemało wrażeń, gdyż było to moje pierwsze doświadczenie z tym środkiem transportu. Naprawdę nie rozumiem osób narzekających, że te 8 godzin w samolocie się dłuży. Nie zauważyłam, kiedy mi ten czas minął!

Po wieczorze orientacyjno-integracyjnym w Hotelu Ramada i otrzymaniu szczegółowych wskazówek co do dalszej podróży, wyruszyłam na Long Island do Noyac Golf Club, gdzie przez 3 i pół miesiąca miałam pracować jako kelnerka. Początki, jak to zazwyczaj bywa, nie były łatwe. Myślę, że niezależnie od tego, jak wiele filmów amerykańskich się obejrzy i jak wiele książek o Stanach się przeczyta, nie da się uniknąć szoku kulturowego. Ponadto trzeba pokonać barierę językową i wdrożyć się w pracę, której się nigdy wcześniej nie wykonywało. Jednak ogromna życzliwość Amerykanów bardzo pomaga przetrwać ten pierwszy trudny okres. Oprócz weekendów, kiedy przyjeżdżało więcej członków klubu, praca naprawdę nie była ciężka i upływała w spokojnej, bezstresowej atmosferze. Ogromną zaletą pracy w prywatnym klubie jest to, że codziennie widuje się tych samych ludzi, dlatego nietrudno o zawarcie nowych znajomości!

Jednak praca to nie wszystko. Tak naprawdę jest to nawet ten mniej znaczący aspekt, ginący w natłoku zwariowanych imprez, wycieczek rowerowych, kolacji, wypadów do dyskotek, pikników, plaży, słońca i co najważniejsze wycieczek do Nowego Jorku! Miejsce naszego pobytu znajdowało się w odległości jedynie 2,5 godziny pociągiem od tego naprawdę niesamowitego miasta. Ilość atrakcji i możliwości wykorzystania czasu, jaką Nowy York oferuje jest wręcz zadziwiająca i nawet pomimo spędzenia tam kilku dni, zawsze pozostaje uczucie niedosytu .

To jednak zdarzało się od czasu do czasu, a na co dzień mieszkałam wraz z pięcioma innymi dziewczynami w uroczym, w pełni wyposażonym i zawsze pełnym nowo poznanych przyjaciół domku. Pracę zawsze kończyłyśmy o 16.00, miałyśmy wiec wystarczająco duzo wolnego czasu aby korzystać z uroków Long Island, gdzie w czasie wakacji przyjeżdżają najbogatsi nowojorczycy, żeby tam wykorzystać swoje urlopy. I nic dziwnego, gdyż można tam znaleźć mnóstwo przepięknych miejsc!

Takie spotkanie bliskiego stopnia z inną kulturą i próba funkcjonowania w niej na pewno otwiera oczy na wiele spraw i pozostajwia wiele niezapomnianych wspomnień. Wszystkim szczerze życzę tak niezwykłych pod każdym względem wakacji, będących zarówno wyzwaniem i możliwością zdobycia nowych doświadczeń, jak i doskonałą zabawą i wypoczynkiem. Musicie się jednak liczyć z tym, że nie wrócicie do domu tacy sami. To bez wątpienia jest szkoła życia! Gorąco polecam Wam więc program „Resort America”.

Camp America (United Kingdom) Camp America (Australia) Camp America (New Zealand) Camp America (Switzerland) Camp America (Austria) Camp America (Germany)

Work and travel - typy programów | Camp America | Resort America | Zgłoś się! | Twoje konto


American Institute for Foreign Study (UK) Ltd. Registered in England No. 939488 at 37 Queen's Gate, London SW7 5HR United Kingdom