Camp America
Programy Korzyści Jak wyjechać Zgłoś się Zamów broszurę FAQ - odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania Kontakt Poleć znajomym

Warszawa - Wielka Przygoda - Warszawa

Bay Beach Patrol - to ja! :-)

Camp America to moja największa przygoda życia. Jest to najlepszy i...


Bobry, rowery i kasyna!

Moja przygoda rozpoczęła się na lotnisku Okęcie 19 czerwca 2004 roku. Był...


Chicago, NYC... i nie tylko!

Moja przygoda z USA od początku była zwariowana ;o). Ogłoszenie Camp America...


Mój Sunset Boulevard

"Gratulujemy - właśnie wyruszasz na wakacje swojego życia" - tak brzmiała...


Olrzyn w LV

Cześć, nazywam się Mateusz i opowiem Ci moją historię. Wszystko zaczęło się...


Marcin Traczyk

Mój pobyt w USA to przede wszystkim wielka przygoda. Podczas niespełna 5 miesięcy spędzonych na "nowym lądzie" zdążyłem przeżyć ciekawe doświadczenia na campie a później przebyć prawie całe Stany wzdłuż i wszerz!

W czasie pobytu w Stanach poznałem dziesiątki ludzi i do tej pory utrzymuję kontakty z wieloma z nich. Są moimi przyjaciółmi - z Chorwacji, Słowacji, Majorki, i wielu innych miejsc w Europie i na świecie. Najwięcej z nich poznałem na Campie Algonquin koło Chicago, gdzie przebywałem 9 tygodni. Razem pracowaliśmy, bawiliśmy się i zwiedzaliśmy!

Wszystko to jednak nie byłoby możliwe gdyby nie znajomość języka angielskiego, dzięki któremu mogliśmy wspólnie żyć i czuć się jak wielka rodzina. A była to rodzina dość spora, bo na moim campie pracowało około 50 osób - opiekunów dla dzieci, pracowników obsługi i administracji. Ta rodzina co tydzień powiększała się o około 300 amerykańskich dzieci :-), dla których właśnie organizowane są campy, i o które wspólnie dbaliśmy.

Podczas pobytu na campie pracowałem w kuchni - pomiędzy godziną 7 a 20 lecz z wieloma przerwami podczas dnia, które skrzętnie wykorzystywaliśmy na opalanie, pływanie w basenie czy grę w siatkówkę.

Prace wykonywane na campie były różne - w kuchni przygotowywaliśmy i podawaliśmy posiłki, konserwatorzy dbali, aby całe wyposażenie campu działało bez zakłóceń, a opiekunowie dzieci organizowali im czas, ucząc nowych umiejętności i grając w przeróżne gry.

Po dość pracowitym dniu, znajdowaliśmy jeszcze jednak czas na wieczorne spotkania i ogniska. W weekendy wszyscy często jeździliśmy zwiedzać pobliskie Chicago, a także chętnie odwiedzaliśmy nasze ulubione kluby i dyskoteki.

Po zakończeniu campu rozstawaliśmy sie ze sobą z prawdziwym żalem, obiecując powrót w następnym roku. Ja wraz z kolegą z Chorwacji, wybraliśmy się następnie w wymarzoną podróż po USA. Odwiedziliśmy Chicago, San Francisco, Los Angeles, Miami, Nowy Jork, Waszyngton i Boston! Zobaczylismy też kilka prawdziwych cudów natury, takich jak Wielki Kanion czy Wodospad Niagara. USA to kraj niesamowity - przyroda, miasta, ludzie - ale też oferujący wiele możliwości: poznania innych światopoglądów, zaprzyjaźnienia się z ludźmi z całego świata, a także pracy w różnych zakątkach i zawodach.

Wszystkim zainteresowanym programem Camp America polecam go bardzo, szczególnie ze względu na korzyści jakie można z niego wynieść: doskonalenie j. angielskiego, poznanie przyjaciół, nauczenie się amerykańskiego stylu pracy, a także - co istotne - zarobienie nieco gotówki. Dla mnie osobiście jednak najważniejsza była Wielka Przygoda, która rozpoczęła się od wylotu z Warszawy, a skończyła na przylocie do... Warszawy.

Camp America (United Kingdom) Camp America (Australia) Camp America (New Zealand) Camp America (Switzerland) Camp America (Austria) Camp America (Germany)

Work and travel - typy programów | Camp America | Resort America | Zgłoś się! | Twoje konto


American Institute for Foreign Study (UK) Ltd. Registered in England No. 939488 at 37 Queen's Gate, London SW7 5HR United Kingdom