..jak pomyślały, tak zrobiły i już następnego dnia siedziałyśmy w samolocie do "Sin City". (ach, jak ja kocham te tanie amerykańskie linie!). Las Vegas przywitało nas, jak na miasto otoczone pustynią przystało: jedynymi
Zwiedzanie zaczęłyśmy od napisu „Welcome to Fabulous Las Vegas Nevada”, potem fabryka M&Ms (bo przecież w tym roku nie wiadomo, czy żółty, czy czerwony M&M będzie Świętym Mikołajem). Przechadzałyśmy się także główną ulicą Las Vegas - Las Vegas Blvd i zachwycałyśmy się Roller Coaster'em umieszczonym w samym środku miasta!
Poza tym, tylko tu możliwe jest bycie w Nowym Yorku, Wenecji, Egipcie i Paryżu jednocześnie. Zachłyśnięte niezwykłymi widokami wróciłyśmy się przebrać do hotelu nawet nie przypuszczając, że prawdziwa atmosfera miasta dopiero przed nami... Kolacje zjadłyśmy w Mandalay Bay, hotelu z niesamowitą restauracją, której ściany to akwarium zamieszkane przez rekiny. Po deserze zeszłyśmy na dół do kasyna, bo znaleźć się w Królestwie Gamblingu i nie spróbować szczęścia to byłby dopiero grzech!. A szczęście tej nocy miałyśmy nie raz, zwłaszcza gdy dostałyśmy się do słynnego „Studio
W odtworzonym Studio 54 jedyna używka to taniec i muzyka wypełniająca ciało i duszę. Tak zastała nas 5 rano… nawet nie zauważyłyśmy, że czas tutaj płynie tak szybko. Jednak nie był to koniec atrakcji. O 5.30 wsiadłyśmy w autobus i pojechałyśmy na wycieczkę nad Grand Canyon. Niesamowite widoki rodem z pocztówek. Do Las Vegas wróciłyśmy późną nocą i aż dech nam zapierało na widok wjazdu do miasta, bo wygląda to tak, jakby całe światło świata skupione było w tym jednym miejscu. Wyczerpane - bo szkoda czasu na sen w takim miejscu na Ziemi, ale szczęśliwe, podziwiałyśmy ostatni raz to wspaniałe miasto widząc jego panoramę z pokładu samolotu.
”Jeszcze tu wrócę”- pomyślałam... i wiecie co?- dotrzymam słowa w tym roku ;-). A na potwierdzenie moich przygód załączam fotki;-)
Anna Wrochna, Kraków
Artykuły w bieżącym Newsletterze :
Promocja 1290 pln nie jest wieczna
Kolekcjonerska bluza CA'69 może byc Twoja!
Jak bez kłopotu dostać wizę USA?








