W Stanach znajduje się 58 parków narodowych, położonych
od Alaski po Wyspy Dziewicze. Tworzone są przez Kongres USA i podlegają władzy
federalnej. Opiekę nad parkami sprawują tzw. „Rangersi”, którzy przechadzają
się po parkach w zielonych uniformach i kapeluszach. Pilnują porządku, służą
pomocą turystom, ale także opiekują się zwierzętami. W każdym parku jest firma,
która posiada rządową koncesję na obsługę turystyczną gości. Dzięki niej pobyt
w parku można spędzić w hotelu lub na kempingu, ponadto zjeść tam w dobrej
restauracji i kupić pamiątki. Dba ona też o odpowiednią infrastrukturę.
Ponieważ tak, jak na całym świecie, ekolodzy biją na alarm i dążą do ograniczenia masowej turystyki w parkach narodowych, wstęp do parków jest płatny. Średnio wstęp do parku kosztuje około 25 dolarów za samochód osobowy i jest ważny przez 3 do 7 dni (w zależności od miejsca). Nie ma podziału na turystę krajowego i obcokrajowca oraz – co chyba najważniejsze – ogólnie dostępny jest karnet roczny kosztujący 80 dolarów i upoważniający do odwiedzania wszystkich parków narodowych na terenie Stanów Zjednoczonych. Co więcej, karnet ten wydawany jest na dwie osoby (obie podpisują się na nim) i każdorazowo każda z nich może wjechać na teren parku samochodem… pełnym znajomych...;)
Co warto zobaczyć? Bardzo trudno zdecydować się na wybór jednego miejsca, ponieważ każde z nich jest absolutnie jedyne w swoim rodzaju. Warto poświęcić na podróż po parkach nawet kilka tygodni, po których zresztą i tak wrócimy z niedosytem.
Pierwszy z parków to Yellowstone. Słynny park misia Jogi (i misia Bubu
oczywiście). Najstarszy i zarazem największy park w Ameryce Północnej. Znajduje
się tu więcej czynnych gejzerów i gorących źródeł niż we wszystkich pozostałych
miejscach na Ziemi razem wziętych! Łącznie jest ich około 3000, a
najaktywniejszy z nich wybucha średnio co 80 minut, wyrzucając wodę na wysokość
nawet 55 metrów!
Inny park – Monument Valley, znany głównie dzięki Hollywood (tak, to właśnie tam Tom Cruize realizuje swoją „mission impossible”) - to teren rezerwatu Indian Navajo i to oni nim administrują. Park świetnie nadaje się do oglądania przez cały dzień, od wschodu do zachodu słońca. Po nim warto zahaczyć o Park Narodowy Arches. Nagromadzenie skalnych łuków i ciekawe trasy piesze przyciągają ogromne rzesze turystów – tak więc warto zajrzeć tutaj już wcześnie rano.
Niedaleko (jak na amerykańskie
warunki) położony jest park narodowy Zion. To jeden
z parków będących mekką wspinaczy. Na jego terenie mnóstwo jest szlaków o dość
wysokim poziomie trudności. Nie można oczywiście zapomnieć o Grand
Canyon. To sławne miejsce nie leży w stanie Colorado, tylko w Arizonie! Można
go oglądać z dwóch stron: południowej i północnej. Obie robią niesamowite
wrażenie!
Tak naprawdę w tej części Stanów mamy ogromną ilość parków
narodowych. Nie można zapomnieć również o Canyonlands,
Capitol Reef, Dixie National Forest czy Bryce Canyon. Aż brak tchu, żeby wymieniać te miejsca! Stany
Zjednoczone są krajem szczycącym się niesamowitą przyrodą. Wbrew wszelkim
stereotypom zupełnie nie widać tam plastiku. Niektóre rejony robią wrażenie
zupełnie nieskażonych przez człowieka, zachwycając swym dziewiczym, naturalnym pięknem.
Przekonajcie się sami!
W bieżącym newsletterze:
Couchsurfing - czyli podróżuj za darmo







