Camp America
Studenckie wakacje w USA nr 1 w Polsce! Bilet lotniczy, zakwaterowanie i wyżywienie gratis, koszt programu 299 + 399 + 1949 zł (3 raty, cena zawiera ubezpieczenie) plus $ 160 wiza USA - zapraszamy!
Programy Korzyści Jak wyjechać Zgłoś się Pobierz broszurę FAQ - odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania Kontakt Zapisz się i przyjdź na spotkanie informacyjne

Całe światło świata w Las Vegas

Pierwszym celem podróży było dla mnie Los Angeles. Gdy wraz z moja campową współlokatorką przechadzałyśmy się po Hollywood Blvd, padła z jej ust propozycja, że skoro jesteśmy w Mieście Aniołów. to dla równowagi powinnyśmy również zobaczyć tę grzeszną stronę Ameryki - czyli Miasto Grzechu Warte...

..jak pomyślały, tak zrobiły i już następnego dnia siedziałyśmy w samolocie  do "Sin City". (ach, jak ja kocham te tanie amerykańskie linie!). Las Vegas przywitało nas, jak na miasto otoczone pustynią przystało: jedynymi 56 stopniami Celsjusza. Dla nas była to kwestia przyzwyczajenia się do tego, że po każdym prysznicu i tak za chwilę na nowo byłyśmy mokre - cóż to za komfort nie dbać o fryzurę i makijaż ;-) Zwłaszcza mając frajdę korzystania z ulicznych wiatraków z mroźnym natryskiem wody i powietrza (czego to ludzie nie wymyślą). W każdym razie, na miejsce dotarłyśmy na tyle wcześnie, aby przekonać się, że to miasto żyje pełną parą o każdej porze dnia i nocy.

 

 

 

Zwiedzanie zaczęłyśmy od napisu „Welcome to Fabulous Las Vegas Nevada”, potem fabryka M&Ms (bo przecież w tym roku nie wiadomo, czy żółty, czy czerwony M&M będzie Świętym Mikołajem). Przechadzałyśmy się także główną ulicą Las Vegas - Las Vegas Blvd i zachwycałyśmy się Roller Coaster'em umieszczonym w samym środku miasta!

 

Poza tym, tylko tu możliwe jest bycie w Nowym Yorku, Wenecji, Egipcie i Paryżu jednocześnie. Zachłyśnięte niezwykłymi widokami wróciłyśmy się przebrać do hotelu nawet nie przypuszczając, że prawdziwa atmosfera miasta dopiero przed nami... Kolacje zjadłyśmy w Mandalay Bay, hotelu         z niesamowitą restauracją, której ściany to akwarium zamieszkane przez rekiny. Po deserze zeszłyśmy na dół do kasyna, bo znaleźć się w Królestwie Gamblingu i nie spróbować szczęścia to byłby dopiero grzech!. A szczęście tej nocy miałyśmy nie raz, zwłaszcza gdy dostałyśmy się do słynnego „Studio 54”, repliki ekskluzywnego klubu dla celebrytów, który mieścił się kiedyś w Chicago, a został zamknięty ze względu na narkotyki i hazard.

 

 

 

W odtworzonym Studio 54  jedyna używka to taniec i muzyka wypełniająca ciało   i duszę. Tak zastała nas 5 rano… nawet nie zauważyłyśmy, że czas tutaj płynie tak szybko. Jednak nie był to koniec atrakcji. O 5.30 wsiadłyśmy w autobus i pojechałyśmy na wycieczkę nad Grand Canyon. Niesamowite widoki rodem z pocztówek. Do Las Vegas wróciłyśmy późną nocą  i aż dech nam zapierało na widok wjazdu do miasta, bo wygląda to tak, jakby całe światło świata skupione było w tym jednym miejscu. Wyczerpane - bo szkoda czasu na sen w takim miejscu na Ziemi, ale szczęśliwe, podziwiałyśmy ostatni raz to wspaniałe miasto widząc jego panoramę z pokładu samolotu.

 

”Jeszcze tu wrócę”- pomyślałam... i wiecie co?- dotrzymam słowa w tym roku ;-). A na potwierdzenie moich przygód załączam fotki;-)

 

Anna Wrochna, Kraków


      Artykuły w bieżącym Newsletterze :

 

      Promocja 1290 pln nie jest wieczna

 

              Chillout w Miami Beach

 

               Z głową w chmurach

 

            Wielkie Targi już niedługo!

 

Kolekcjonerska bluza CA'69 może byc Twoja!

 

           Polskie Forum Camp America

 

        Jak bez kłopotu dostać wizę USA?

 

                    Zgłoś się teraz

 

Camp America (United Kingdom) Camp America (Australia) Camp America (New Zealand) Camp America (Switzerland) Camp America (Austria) Camp America (Germany)

Work and travel - typy programów | Camp America | Resort America | Zgłoś się! | Twoje konto


American Institute for Foreign Study (UK) Ltd. Registered in England No. 939488 at 37 Queen's Gate, London SW7 5HR United Kingdom