Camp America
Studenckie wakacje w USA nr 1 w Polsce! Bilet lotniczy, zakwaterowanie i wyżywienie gratis, koszt programu 299 + 399 + 1949 zł (3 raty, cena zawiera ubezpieczenie) plus $ 160 wiza USA - zapraszamy!
Programy Korzyści Jak wyjechać Zgłoś się Pobierz broszurę FAQ - odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania Kontakt Zapisz się i przyjdź na spotkanie informacyjne

Congratulations, you have been placed!

Say Hello to Adventure!

USA zawsze brzmiało tak nieprawdopodobnie... do czasu. Dokładnie 2 lata temu zapragnęłam zrobić coś dla siebie, coś czego nigdy nie zapomnę, coś co da mi satysfakcję i wspomnienia, których nikt nigdy nie będzie mógł mi odebrać.


Przeżyć wodospad

...zjechaliśmy do Cave of the Wind, gdzie woda z wodospadu spadała nam na głowy, a my ubrani w foliowe płaszcze i specjalne sandały próbowaliśmy utrzymać się na nogach. Oczywiście nie obeszło się bez przekroczenia granicy z Kanadą...


Berenika i Brad

Przygód starczyłoby mi na sporą książkę - zamieniłam nudne lato na work & travel z Camp America i... świat stanął na głowie! Zwłaszcza, gdy obok mnie pojawił się Brad Pitt...


The Big Apple Dream

Wkraczając do Nowego Jorku po raz pierwszy, wspinając się po szerokich schodach kolejowej stacji Penn Station, głowę wypełnioną miałem setkami projekcji, kolekcjonowanymi przez lata obrazami, które silnie wpłynęły na moją wyobraźnię. „Dawno temu w Ameryce”, „Manhattan”, „25. godzina”, „Taksówkarz”. Setki filmów, seriali, piosenek i książek próbowały uformować z moich myśli jeden spójny obraz tego, czego mógłbym się spodziewać...


Słodzio!!!!!!!

Zastanawiasz się, czy warto?... Powiem Ci coś... wakacje mogą być twórcze, jeśli tylko wybierzesz właściwe miejsce. Ja wybrałam - zajrzyj na moją stronkę, a dowiesz się więcej!


Weronika Pleban

Congratulations, you have been placed!

Znajomi z campu ostrzegali mnie. „Gdy tylko wyjdziesz z Grand Central, nie wpadnij pod samochód. Już jedną koleżankę rok temu musieliśmy ratować, gdy zapatrzyła się na wierzchołki budynków.”

Mieli rację. Pierwsze pół godziny szłam z głową zadartą do góry.

Ale od początku... wakacje spędziłam na campie w Nowym Jorku, raptem 45 minut pociągiem od  NYC. Pracowałam jako counsellor, a dokładnie program expert. Moim zadaniem była organizacja i prowadzenie bloków zajęć dla dzieci. Camp z rozbudowanym zapleczem sportowym, położony nad jeziorem i otoczony pięknym lasem sprawia, że chce się non stop przebywać na powietrzu. Pracy było dużo, a Counsellor jest odpowiedzialny za obozowiczów przez cały czas. Mimo to, bawiłam się równie dobrze jak dzieci. W każdą grę i zabawę włączali się inni counsellorzy, dzięki czemu mogłam poznać inne kultury i nauczyłam się jak grać w kickball i  softball :)   Nie obyło się bez miłych niespodzianek dla dzieci, na które i my się załapaliśmy. Wycieczka na mecz beseballowy drugoligowego zespołu, kręgle, a przede wszystkim wizyta Harlem Wizards na campie. Harlem Wizards to drużyna koszykówki, która skupia się nie na zwycięstwach, a dostarczaniu rozrywki. Część koszykarzy, która zaczynała w Wizards, gra teraz w NBA. Mieliśmy okazję obejrzeć spektakularne sztuczki, wsady i rzuty. Następnie przyszedł czas na mecz - Harlem Wizards vs. campers + staff members. Mimo że, gra zakończyła się przegraną „naszych”, wszyscy świetnie się bawili, a wspomnienie tego dnia zostanie w mojej pamięci do końca życia! Atmosfera na campie była niesamowita, dlatego gdy skończył się ostatni turnus i przyszedł czas pożegnań, można było usłyszeć nie „good bye”, ale „see you later”…


Po campie moim celem był Nowy Jork. W pierwszej kolejności typowe turystyczne atrakcje - Empire State Building z jego wspaniałym widokiem, Times Square, Museum of Modern Art, muzeum Guggenheima. Lista jest naprawdę długa, wspomnę jednak o nabożeństwie gospel w Harlemie. Nie zapomnę nawet stania w kolejce do wejścia dla turystów. Wzdłuż kolejki, na straganach były wypożyczane stare ubrania dla nieodpowiednio ubranych, a wymogi co do ubioru były bardzo restrykcyjne. Poza tym, stojąc  kolejce spotkałam koleżanki z liceum  jeszcze przed wejściem miałam okazję obejrzeć paradę samochodów, które były tak „stuningowane”, że tańczyły. Samo nabożeństwo  było niesamowite! 


Po wizycie w Nowym Jorku czekał mnie jeszcze krótki wypad do Waszyngtonu i powrót do Polski. Czas spędzony w USA zleciał bardzo szybko! Dopiero co przyleciałam, a byłam już na lotnisku JFK nadając bagaż do domu i odliczając dni do kolejnych wakacji.


Wyjazd do Stanów był przygodą życia! Cały czas nie mogę uwierzyć ile można zobaczyć, zrobić, nauczyć się w 3 miesiące, będąc 7 tysięcy kilometrów od domu. Byłam w miejscach, które śniły mi się od lat, poznałam niesamowitych ludzi z całego świata, z którymi cały czas utrzymuję kontakt. Zaczęłam posługiwać się angielskim równie swobodnie co polskim. Sprawdziłam się w pracy i co najważniejsze, dzięki Camp America spełniłam swoje największe marzenie!

Camp America (United Kingdom) Camp America (Australia) Camp America (New Zealand) Camp America (Switzerland) Camp America (Austria) Camp America (Germany)

Work and travel - typy programów | Camp America | Resort America | Zgłoś się! | Twoje konto


American Institute for Foreign Study (UK) Ltd. Registered in England No. 939488 at 37 Queen's Gate, London SW7 5HR United Kingdom