scroll
Blog

Targi Camp America – jechać? TAK!

Jeśli zapoznaliście się już z informacjami dotyczącymi zgłoszenia na Targi 2019, ale nadal zastanawiacie się, czy uzupełnić formularz rejestracyjny, przeczytajcie poniższy spis argumentów „za i przeciw”, który z pewnością ułatwi Wam podjęcie decyzji.

Na początek warto mieć świadomość, że Targi Camp America są targami pracy. Jest to przedsięwzięcie, którego organizacji podejmuje się Camp America specjalnie dla polskich aplikantów. Podczas targów dochodzi do spotkania pracodawców, w tym przypadku amerykańskich dyrektorów oraz Was, czyli osób zainteresowanych wyjazdem do Stanów Zjednoczonych.

Dzięki bezpośredniej rozmowie z dyrektorem poznaje się jego ofertę pracy od podstaw. Godzinowy wymiar pracy, wysokość kieszonkowego, ilość dni wolnych, zakres obowiązków, czy obowiązujący na campie dress code, to jedne z podstawowych informacji, którymi dzielą się przyszli pracodawcy.

Nie do przecenienia jest fakt, że uczestnicy targów otrzymują informator, z którego mogą dowiedzieć się, w którym miejscu Ameryki położony jest camp, jaki jest jego charakter i jakie stanowiska pracy oferuje. Można zatem samodzielnie podjąć decyzję, o które miejsce się starać. Jeśli Twoje marzenie to camp blisko Nowego Jorku, praca w roli instruktora jazdy konnej lub nauka wysmażania najlepszych burgerów na świecie to podchodzisz do tych osób, które mogą Ci to zaoferować. Jeśli się nie uda, masz do dyspozycji inne stoiska, gdzie możesz znaleźć upragnione miejsce pracy.

Dużym plusem jest również to, że umowę podpisuje się na miejscu. Już w styczniu lub lutym można zatem mieć pewność, że lato 2019 spędzi się w Stanach Zjednoczonych! Oszczędza to niekiedy dość długiego oczekiwania na placement i związanej z tym niepewności.

Obok tych wszystkich wymiernych korzyści Targi mają jeszcze inne zalety. Po pierwsze, udział w targach to nabywanie doświadczenia – słowo-klucz, które obecnie potrafi otworzyć niejedne drzwi. Targi to wiedza, która pozwala na obycie się z tego typu wydarzeniami i rozmową kwalifikacyjną. Należy pamiętać, że wszelkie spotkania przybliżające kandydata do rynku pracy (w tym wypadku „campowego”) są niezwykle cennym źródłem informacji – zarówno o panujących tendencjach, trendach, jak i wymogach pracodawców.

Targi to również doskonała okazja do poznania innych aplikantów, których łączy wspólny cel. Zdarza się, że spotyka się na nich przyszłego kompana podróży. Nie pozostaje wtedy nic innego jak wymienić się numerami telefonów i wspólnie przygotowywać do wyjazdu.

Udział w targach to także jedyna okazja dla osób, które chciałaby pracować razem na tym samym campie. Decyzja zawsze pozostaje w rękach dyrektora, jednak zdarza się, że zatrudniają oni dwie znające się wcześniej osoby.

Na koniec warto wspomnieć o przełamywaniu własnych barier. W końcu rozmowa z dyrektorem campu odbywa się po angielsku i z założenia ma na celu jak najlepsze zaprezentowanie swojej kandydatury przed pracodawcą. Wzrost adrenaliny wywołany lekką tremą ma jednak pozytywne konsekwencje. Zamienia się bowiem w poczucie dumy, że się spróbowało.

Mamy nadzieję, że powyższe argumenty sprawią, że bez wahania zdecydujecie się na przyjazd do Krakowa czy do Warszawy. Odsuńcie od siebie wizję porażki, weźcie los we własne ręce i zawalczcie!