Po 9 godzinach spędzonych na pokładzie samolotu stawiam pierwsze kroki na nowym kontynencie: amerykańskim. Jestem w USA, kraju uśmiechniętych ludzi!
Znajomi z campu ostrzegali mnie. „Gdy tylko wyjdziesz z Grand Central, nie wpadnij pod samochód. Już jedną koleżankę rok temu musieliśmy ratować, gdy zapatrzyła się na wierzchołki budynków.” Mieli rację. Pierwsze pół godziny szłam z głową zadartą do góry.
Aaa.. zapiszę się na program, „pewnie i tak się nie dostanę, więc co mi tam!” - pomyślałam... Po kilku pierwszych dniach pobytu na campie zaczęłam planować podróże. W mojej głowie roiło się od przeróżnych pomysłów - od Florydy aż po Californię...
Pracowałem na campie w Pensylwanii, gdzie byłem wychowawcą dzieciaków w różnym wieku. Doświadczenia, które wtedy zdobyłem, sporo zmieniły w moim życiu. Miałem nawet okazję strzelać z łuku i nauczyć się grać w futbol amerykański!
Jedziemy! Siedząca obok mnie koleżanka opowiedziała mi wtedy o swoim pobycie w Stanach Zjednoczonych. Zaproponowała mi, abyśmy w tym roku zapisały się obie. Decyzja zapadła po kilku minutach... "No dobra, jedziemy!" - krzyknęłam podekscytowana.
-„Nie jedź, to nieopłacalne”, „nie jedź, to niebezpieczne, „nie wiadomo, na jakich ludzi trafisz” – moi rodzice bardzo „motywowali” mnie do wyjazdu :)... Sama miałam w głowie milion znaków zapytania i wątpliwości.
Moja korepetytorka zwykła mówić: "Gdy raz wyjedziesz do Stanów, pokochasz je i ciągle będziesz chciał wracać". Troszkę się jej dziwiłem, ale obecnie sam powtarzam te słowa swoim znajomym. Ameryka jest zupełnie inna niż Europa. Trudno to nawet opisać, po prostu... ma coś w sobie! ...ale może zacznijmy od początku.
...dzięki temu programowi zwiedziłam już nie tylko wspaniałe Stany Zjednoczone, ale również Meksyk i Jamajkę.
Mój Nowy Jork! - Stolica Świata, miasto, gdzie nie ma rzeczy, której nie możesz dokonać, tam tworzą się i spełniają marzenia, tam czujesz się jak nowonarodzony, to miasto jest Twoją inspiracją!
Podróżowałam po: Anaheim, Los Angeles, Las Vegas, Grand Canyon, Napa Valley, Yosemite National Park, Monterey Bay, Chicago, Niagara Falls, Washington DC, Philadelphia, New York, Boston, Portland i Maine. Czy mam dość? Zdecydowanie nieeeeeeee!
Wróciłam do Polski jako zupełnie inna osoba: roześmiana, rozgadana, otwarta na ludzi i uwielbiająca z nimi rozmawiać, bardzo komunikatywna i odważna.
Nie wahaj się, jedź z nami - Ameryka czeka na Ciebie! A jeśli masz wątpliwości - pisz lub dzwoń do mnie, zwłaszcza jeśli studiujesz w Łodzi.